Wycieraczki na lotniskach – poważne wyzwanie

0

Żeby utrzymać czystość w porcie lotniczym, trzeba się nieźle nagimnastykować. Maty wejściowe pozwalają zmniejszyć nieco intensywność ćwiczeń.

Jak sprawnie posprzątać po dziesięciu milionach ludzi? A co zrobić, gdy jest ich 35 mln? To zadania trudne i wymagające. Zmagają się z nim zarządzający portami lotniczymi na całym świecie. Przez Okęcie przewija się każdego roku ponad 10 mln pasażerów, 35 mln przechodzi przez jeden tylko terminal lotniska Heathrow.

Konkretne oszczędności – nawet do 13 proc.

Niezależnie od tego, ile zer znajduje się w liczbie pasażerów, wymagania są takie same. Ludzie oczekują, że lotniska będą czyste i bezpieczne. Teoretycznie wymagałoby to zatrudnienia armii osób sprzątających.

My wiemy już, że nie zawsze jest to konieczne. O matach opowiadamy od dawna, zdajemy sobie sprawę z tego, że pozwalają konkretnie obniżyć koszty sprzątania. Na lotniskach nawet o 13 proc. To duża kwota, zważywszy na to, jak ogromnymi przedsiębiorstwami są współczesne porty lotnicze.

Specyficzne wymagania terminali

Warto zwrócić uwagę na specyfikę portów lotniczych. Ruch odbywa się tu przez cały rok, często przez większą część doby. Pasażerowie przyjeżdżają, wyjeżdżają, czekają. Niektórzy spędzają na lotniskach wiele godzin. Każdego dnia przez terminale przewijają się tysiące osób.

W takiej sytuacji trudno mówić o efektywnym sprzątaniu, które jest trudne także z tego względu, że może przeszkadzać pasażerom. To dlatego maty wejściowe pełnią tak ważną rolę.

W najprostszym ujęciu układane są przed wejściami do poszczególnych terminami, niezależnie od tego, czy chodzi o loty przychodzące czy wychodzące. Coraz częściej jednak stosowane są bardziej wyrafinowane systemy.

Różne maty w różnych strefach

To podejście można nazwać strefowym. Pozwala stopniowo usuwać z butów różne rodzaje brudu. Na pierwszy ogień idą zwykle wycieraczki z profili aluminiowych, które wręcz zeskrobują ziemię, błoto czy piach z butów. Umieszczane są przed wejściami do terminali.

Po nich układane są kolejne, których zadaniem jest usuwać mniejszy brud. Zaraz za wejściem, już wewnątrz, układane są maty tekstylne. Ich zadaniem jest absorpcja wilgoci, która pozostaje na butach w deszczowe, jesienne i zimowe dni.

Dodatkowo tam, gdzie wykorzystywane są wózki do przewożenia bagażu trzeba zastosować mocniejsze maty. Takie, które wytrzymają obciążenie i nacisk.

Ważne: maty mogą mieć na celu także zapobieganie poślizgnięciom. Tam, gdzie ruch jest duży, a na butach wnosi się sporo wody, może dochodzić do wypadków.

Specjalnie dla VIPów

Do tego dochodzą strefy VIP. Te pomieszczenia, o wyższym standardzie, z dodatkowymi luksusami, muszą spełniać określone oczekiwania. Poziom czystości musi być wysoki, trudno spodziewać się, że w takich pomieszczeniach na podłodze będzie zalegać piach czy błoto.

Maty w strefach VIP mają loga, są wysokiej jakości i pasują do wystroju pomieszczeń. Jednym słowem, podkreślają wyższe standardy, za które przecież podróżujący dodatkowo płacą.

Regularna wymiana zależna od pogody

Dobrym pomysłem wydaje się czasowa wymiana mat, dostosowaną do konkretnej pory roku. Inne układane są latem, inne jesienią czy zimą. To ważne szczególnie w tak zmiennym klimacie, jak polski. Zwykle stosuje się czasową wymianę mat – na przykład raz na cztery miesiące.

Efektem takiej strategii jest zadbane, czyste lotnisko. Oczywiście nigdy nie uda się usunąć wszystkich zanieczyszczeń, można jednak zminimalizować ich ilość.

Share.